Blogi    Forum    Poczta    Randki   
 
 
 
 
 
  Wiadomości:   Kraj   Świat   UE   Gospodarka   Sport   Kultura   Nauka   Fotografie   Regiony
Łódź



Ziemia obiecana


Inne serwisy


Kontakt

Środa, 1 czerwca 2005

Teatr Wielki bez promocji

 Krzysztof Kowalewicz 01-06-2005 , ostatnia aktualizacja 31-05-2005 18:06

Dział literacko-wydawniczo-promocyjny łódzkiej opery to od środy jedna osoba

W łódzkiej operze wszystko co wiąże się z reklamowymi folderami, banerami i programami dla widzów przygotowywały od ponad roku trzy osoby. Dla porównania w Teatrze Wielkim w Warszawie zajmuje się tym 13 pracowników, którzy mają jeszcze do pomocy firmy z zewnątrz. W Łodzi dyrekcja postanowiła dział jeszcze zmniejszyć. Dlaczego? - Nie chcę pracowników, którzy kontestują rzeczywistość i są niezadowoleni ze wszystkiego, co widzą wokół siebie - mówi Wojciech Skupieński, dyrektor naczelny Teatru Wielkiego. - Potrzebuję ludzi z pomysłami, skutecznie przyciągającymi widza do teatru.

Według dyrektora obecni pracownicy tego działu zmonopolizowali teatr od środka i na zewnątrz jeśli chodzi o zamawiane usługi. Skupieński: - Co niektórzy zarabiali lepiej niż dyrektor naczelny z zastępcą razem wzięci. Nie mogę przecież na to pozwolić. Rynek usług jest dzisiaj tak duży, że postanowiłem zlecać prace różnym firmom, a nie być zależnym od jednej, dwóch osób, co oczywiście im się nie podoba. Pracownicy innych działów patrzą krzywo, jak niektórzy w tym dziale dobrze zarabiali. To psuło morale w teatrze. Musiałem z tym skończyć.

Dyrektora zdenerwowały ostatnie wypowiedzi pracowników tego działu, którzy przyznali się prasie, że pracują na nielegalnym oprogramowaniu. Sprzęt zabrano, a "donosicielom" przydzielono nowe zadania. Ryszard Czajka, specjalista ds. poligrafii, trafił do brygady oświetleniowej, a Bartłomiej Majchrzak zajmujący się promocją - ostatnio Międzynarodowych Spotkań Baletowych - ma być od 1 lipca suflerem. To na razie. Podobno wypowiedzenia z pracy są tylko kwestią czasu. - Ci ludzie podejmowali działania na pograniczu szkodzenia firmie - twierdzi dyrektor Skupieński. - Wykazywali brak lojalności wobec instytucji, w której pracują. Nie znam dyrektora, który by to akceptował.

Zwolnieni ze stanowisk pracownicy nie chcieli we wtorek rozmawiać z "Gazetą". Boją się, że mogą zupełnie stracić pracę. Nieoficjalnie powodem degradacji były zbyt częste nieoficjalne kontakty z prasą i informowanie o błędach czy niedociągnięciach dyrekcji.

Kilka dni temu Ryszard Czajka przysłał do redakcji list, w którym czytamy m.in. "Wokół naszego teatru w ostatnich latach było sporo zamieszania. Mimo to pracownicy mieli nadzieję, że wyniknie z tego coś dobrego dla instytucji. Niestety, nasze nadzieje okazały się płonne. Przecież teatrowi nie jest potrzebna siedmioosobowa dyrekcja, złożona w większości z urzędników, którzy nie mają prawie żadnego pojęcia o teatrze".

Jeszcze nie wiadomo, czy do działu literacko-wydawniczo-promocyjnego zostaną przesunięci inni pracownicy, czy zatrudnione zostaną nowe osoby z zewnątrz. Skupieński: - Wiem, że sytuacja na rynku pracy jest tragiczna. Przesunięci pracownicy mają rodziny, jakieś zobowiązania finansowe, ale pewnych granic nie wolno przekraczać.

 Wydrukuj  Wyślij znajomym  Podyskutuj na forum



•  Teatr Wielki bez promocji Gość: zbulwersowany widz, 01.06.2005 13:15
Niech zyje wolnosc slowa.... :(

Rozumiem, ze te posuniecia maja przykryc indolencje obu dyrektorow, a
szczegolnie os (...)


       •  Re: Teatr Wielki bez promocji Gość: A.A.,01.06.2005 13:37
       •  ROZUMIEM I POPIERAM DYREKTORA Gość: turobert,01.06.2005 14:35
       •  Re: Teatr Wielki bez promocji zamek,01.06.2005 16:22


Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Więcej informacji.



Copyright © Agora SA˙•˙O nas˙•˙Reklama˙•˙Ochrona prywatności˙•˙Mapa serwisuPoleć stronę znajomym  |  Zgłoś problem lub błąd